Zdobyte tytuły

Co jeszcze pozostało z tytułów? Zwrot „panie majster”. Także, bardziej uniwersalny „panie szefie”. Przydatne są one przede wszystkim przy zajęciach typu usługoworzemieślniczego. Czy mają coś wspólnego z dobrym wychowaniem? Oczywiście! Jego zasady obowiązują nas także przy remoncie łazienki czy wymianie tarcz ha­mulcowych w samochodzie! Z rur cieknie, czeladnicy twierdzą, że „to się zassie”, aż wreszcie zjawia się najwyższy dozór. Cała sztuka polega na tym, by nikogo z ekipy nie urazić bez po­trzeby. „Pan szef” i tak zauważy fuszerkę, wystarczy go tylko bez zde­nerwowania naprowadzić. „Panowie” z brygady też wiedzą, co sfu szerowali. Najgorsza metoda: wchodzą pracownicy, a właściciel mieszkania zaraz zaczyna się zaprzyjaźniać, stawia wódeczkę, sadzi dowcipy. A potem przychodzi proza życia, przybysze czują, że zdobyte wtedy, tytu­łując przybysza „panem szefem”, podkreślamy jego rolę jako instan­cji odwoławczej.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!