Pamiętliwi ludzie

Odwrotnie do tego sposobu bycia postępują ludzie pamiętliwi, często zwyczajnie uparci czy mściwi. Oni potrafią nawet po latach wypomnieć, także komuś bliskiemu, jego potknięcia i odzywki, któ­re odebrali jako złośliwe. Duszą to w sobie bez końca, konsekwent­nie łączą w łańcuchy wydarzeń, dobudowują sobie przyczyny. Przy­pomina mi to historię, o której rozmawialiśmy z dyrektorem zoo. Zdarzyło się tak, że pracownik zoo, pewnie sadysta, zgasił papierosa na trąbie słonia. Ten słoń nic mu nie zrobił, choć mógł go rozdeptać. A jednak po latach nagle rzucił się do przodu i złamał „opiekunowi” rękę. Ludzie z zoo przysięgają, że to nie był przypadek. A czy słoń był mściwy, czy pamiętliwy oto pytanie godne Szekspira. Można też inaczej, żadne tam duszenie w sobie. Oto relacja pew­nego pana: „Wsiadłem do taksówki z papierosem, a tu mi kierowca zwraca uwagę, że mam go wyrzucić. To jak właściwie jest, ja płacę za wynajęcie taksówki, a to oznacza, że nią dysponuję, no nie?”

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!