Oficjalne przyjęcia

Zresz­tą, jest ogólna zasada, często zapominana: to nie my, ale gospodarze rządzą w swoich czterech ścianach. Oni dają sygnały, co i kiedy. Wol­no im nawet, w skrajnych przypadkach, wstać od stołu, co może być dla wszystkich sygnałem do wyjścia. Nie mogę sobie odmówić przytoczenia opowieści, którą wyczyta­łem w niemieckim podręczniku dobrych manier. Otóż jeśli ktoś na przyjęciu jest wyraźnie pijany, „należy natychmiast wstać i wyjść”. Przyznam, że mi się ten postulat podoba, nawet jeśli brzmi nierealnie. Myślę nie tylko o Polsce! W Niemczech także nigdy nie natrafiłem na taką demonstrację, choć na nietrzeźwych trafiałem, i owszem…Na oficjalnych przyjęciach (jak te w ambasadach) podaje się czę­sto nie tylko godzinę rozpoczęcia, ale i zakończenia spotkania. Nale­ży tego dokładnie przestrzegać, nie oczekując na jednoznaczne sy­gnały obsługi. Kto przyjedzie za wcześnie, ten stoi przed drzwiami sali, nawet jeśli jest ambasadorem (ściśle mówiąc, siedzi w samocho­dzie albo jeździ nim w kółko po sąsiednich ulicach).

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!