Nie znamy dnia ani godzi­ny

Czy to znaczy, że należy wrzucić na siebie szorty i jakieś wdzianko (koniecznie z kieszenią na pieniądze), bo „nie znamy dnia ani godzi­ny”? Tak, ale to nie wystarczy! Zasadą bowiem jest tu popis elegancji, a także i demonstracyjnej oryginalności. Czemuż nie mielibyśmy wziąć udziału w tych lekko zwariowanych, a sympatycznych zawodach? Szcze­gólnie panie, przywiozły przecież walizkę ciuchów i od początku się gło­wią, gdzie je pokazać. W połączeniu z fryzurą, zamoczoną przed godzi­ną w słonej wodzie, może to dać efekt ponad wszelkie oczekiwania! Ważne, żebyśmy poczuli smak takiego miejsca, nauczyli się dosto­sowywać do jego wesołej atmosfery. Nie ma w niej nic ze sztywnej powagi, a zarazem jest umiar w demonstrowaniu zadowolenia o co nam tak trudno.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!