Moda jakich wiele

Nie podzielam poglądu, że to demonstracja oschłości i byle jakości ot, moda jakich wiele, na tyle już rozpowszechniona, że za­sługująca na akceptację. Oglądamy te formy zachowania regularnie na filmach amerykańskich, czyli codziennie wieczorem u siebie w domu. W owo pseudocałowanie rzadziej się wdają mężczyźni niż kobiety oni bowiem prezentują zadowolenie ze spotkania, klepiąc się po ramionach lub plecach. Na liście nadających się do „klepania” nie ma: staruszków, dy­rektorów i prezesów (aktualnych, gdy odejdą, to sobie odbijemy), duchownych wszelkich wyznań i obcokrajowców, na przykład z Japo­nii, bo z nimi nic nie wiadomo. A że będą mieli o czym opowiadać w domu przy herbacie, to fakt.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!