Działalność zawodowa

Czasem zmuszeni jesteśmy sięgać po tytuły w działalności zawodo­wej po prostu aby utorować sobie drogę (tak jest np. w pracy dzienni­karskiej). Na sekretarki i ich prezesów dobrze działa powoływanie się na redakcję wtedy drzwi łatwiej się uchylają (choć bywa, że i przeciw­nie, bo jest okazja wziąć odwet za krytyczny artykuł). Powstaje jednak pytanie, czy samemu się… tytułować? Tak właśnie brzmiałaby forma sły­szana czasem przez telefon: „mówi redaktor Parciak z «Gazety Współ czesnej»”. Brzmi to pretensjonalnie, a przecież można powiedzieć np.: „mówi Jan Parciak, z redakcji «Gazety»”. Podobnie z innymi zawoda­mi można znaleźć formę bardziej neutralną. Jeśli pracownik NIK, wchodząc do sekretariatu powie: „Jestem Szperman, dyrektor departa­mentu dochodzeniowego”, to drzwi do prezesa otworzą się, ale tylko jeśli sekretarka nie zemdleje. Można delikatniej, a równie skutecznie.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.
error: Content is protected !!